Tam Byliśmy
Drukuj

Rejs Zespołu Kultury Morskiej SUTW na s/y "kpt.Głowacki" - 13.06.2014r

 
Drukuj

Teatrzyk Satyryczny Raz Dwa Trzy w Świdwinie

18 maja 2014r. Teatrzyk Satyryczny Raz Dwa Trzy wziął udział w Wojewódzkim Przeglądzie Amatorskich Zespołów Teatralnych.

Podróż ze Szczecina do Świdwina to sama przyjemność. Nowoczesne wagony, wygodne i przestronne. W pociągu siedzimy razem, powtarzamy role, trochę się denerwujemy, bo zapomnieliśmy ł zabrać płytkę z nagraniem muzyki. Kombinujemy jak „załatwić” muzykę. Ostateczny wniosek z dyskusji: zdamy się na akustyka, może coś nam podrzuci.

Wysiadamy na dworcu w Świdwinie, zimno, ale już nie pada. Spacerkiem do Zamku, gdzie mieści się Świdwiński Ośrodek Kultury. Miasteczko czyste i  zadbane, skwery pełne kwiatów.  Czuje się rękę dobrego gospodarza  .Po drodze mijamy gotycki kościół parafialny, który jest wpisany do rejestru zabytków i zbliżamy się do Zamku Joannickiego (był w średniowieczu siedzibą Joannitów), w którym mieści się Biblioteka Miejska, Kino Zamek, Centrum Informacji Turystycznej i Świdnicki Ośrodek Kultury.

Tu w Zamku odbywają się cykliczne imprezy kulturalne takie jak: „walka o krowę” (turniej miast), ogólnopolski konkurs poetycki im. Jana Śpiewaka i Wojewódzki Przegląd Teatrów  Amatorskich.

Występujemy jako pierwsi na Sali Rycerskiej. Duża trema, bo pierwszy raz bierzemy udział w imprezie tej rangi. Organizatorzy bardzo nam pomagają w zorganizowaniu oprawy technicznej naszego przedstawienia, pan akustyk też znalazł odpowiednią muzykę. Spotykamy się z życzliwością i chęcią współpracy.

Wprawdzie nie zdobyliśmy żadnej nagrody, ale udział w tym Przeglądzie wiele nas nauczył i przywieźliśmy ze sobą wiele miłych wspomnień z pięknego, zabytkowego miasteczka, które jest przykładem zaangażowania mieszkańców w życie kulturalne regionu.

Anna Ogrodowicz

 
Drukuj

Piękna jest wiosna w ogrodach w Dobrzycy - Zespół Turystyki Pieszej i krajoznawstwa Tramp.

Zdjęcia Alina Żarczyńska i Wiesława Kołek

 
Drukuj

22 Niemiecko - Polskie Seminarium
10 lat członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w UE

W dniach 9 - 10 maja 2014 roku członkowie Zespołu Kontaktów z Zagranicą brali udział w XXII Seminarium Niemiecko - Polskim w Neubrandenburgu.

 

autor Lucyna Chabasińska

 
Drukuj

Zwiedzanie Podziemnego Szczecina 08.02.2014

Nasza przewodniczka Weronika Ryba oczekiwała zainteresowanych zwiedzaniem  Podziemnej Trasy Turystycznej w holu szczecińskiego dworca PKP.

Tylu chętnych  przewodniczka chyba się nie spodziewała. Przybyło aż 115 osób – padł rekord frekwencji. Nim weszliśmy do schronu przybliżyła zgromadzonym historię budowy linii kolejowej z Berlina do Szczecina.W 1843 roku na dworzec wjechał pierwszy pociąg. Do rozbiórki murów dawnej twierdzy miasta przystąpiono w 1873 roku.

W 1900 r. powstał budynek dworca, który po niewielkich zniszczeniach II Wojny Światowej stoi do dzisiaj.

Za wejściem na peron nr 3 w przydworcowej skarpie zbudowany został schron w 1941 roku dla ludności cywilnej. Obecnie największy schron w Polsce. Wykorzystano do jego budowy podziemia XVIII – wiecznych  fortyfikacji Fortu Prusy.

Zwiedzających podzielono na dwie grupy i wraz z przewodnikami poszliśmy trasą  turystyczną zwaną II Wojna Światowa. Zobaczyliśmy niezliczoną ilość eksponatów z tamtych lat. Przechodziliśmy tunelami, które wyglądają jakby nie miały końca. Poczuliśmy atmosferę panującą w schronie jak w czasie nalotów samolotów RAF na  Szczecin.

W schronie jest umieszczonych kilka wystaw m.in.

-obrazujących pracę robotników przymusowych

-zdjęcia powojennego Szczecina autorstwa Krystyny Łyczywek

-wagony z dobytkiem repatriantów

Zwiedzanie było bardzo interesujące.

Podziękowania za zorganizowanie tak ciekawej wycieczki.

Tekst - Magdalena Richter

Zdjęcia - Andrzej Richter

 
Drukuj

Wigilia zespołu TRAMP na Białej Polanie

Zdjęcia: Danusia Oleszkiewicz, Ala Żarczyńska

 

 

 

 
Drukuj

Wycieczka w teren

Dnia 18.10.2013 grupa 48 członków Zespołu Miłośników Przyrody udała się autokarem na wycieczkę krajoznawczą.

Tym razem postanowiono zwiedzić Nowe Warpno oraz zapoznać się z osiągnięciami Nadleśnictwa Nowe Warpno z siedzibą w Zalesiu.

Nowe Warpno, gmina miejsko-wiejska w płn-zach. Polsce, położona jest na półwyspie między jeziorem Nowowarpieńskim, a zatoką Zalewu Szczecińskiego. Usytuowanie tej miejscowości stanowi walor turystyczno - wypoczynkowy. Siedzibą władz gminy jest ratusz o niespotykanej konstrukcji ryglowej. Tam urzęduje od dwóch kadencji operatywny burmistrz pan Władysław Kiraga, który zapoznał nas z osiągnięciami i planami rozwoju Nowego Warpna(zdj. nr 1 i 2). Przedstawicielka gminy, pani Romana Makowska, oprowadziła nas po pięknie zagospodarowanym mieście. Z żalem opuszczaliśmy je nim zauroczeni.

*

Po dotarciu do Zalesia, rozpoczęliśmy zwiedzanie od Transgranicznego Ośrodka Edukacji Ekologicznej - TOEE(zdj. nr 3). W obszernej sali pani Jolanta Michnowicz zapoznała nas z historią powstania jedynego tego typu w Polsce ośrodka edukacji przeładowanego nowoczesną elektroniką, służącą pogłębianiu wiedzy o zjawiskach przyrodniczych i sposobach ochrony środowiska naturalnego. W czasie pokazów kol. Lidka Z. odważyła się poddać próbie porażenia piorunem (zdj. nr 4).

*

Następnie przeszliśmy do siedziby Nadleśnictwa. W audiowizualnej sali przywitał nas pan Antoni Michnowicz, tutejszy Nadleśniczy(zdj. nr 5 i 6). W paru zdaniach omówił zadania służby leśnej, nacechowanej działaniem na rzecz ochrony środowiska. Wyraził przekonanie, że Ośrodek TOEE, nastawiony na szerzenie wiedzy zwłaszcza wśród młodzieży szkolnej, przyczyni się do poprawy w niedalekiej przyszłości sytuacji w tym zakresie. Przed odjazdem obejrzeliśmy jeszcze film o grzybach z komentarzem specjalisty pana Kazimierza Olszanowskiego.

*

Kol. Klimek podziękował za serdeczne przyjęcie i za przekazaną nam, w sposób wyjątkowo profesjonalny, wiedzę na temat lasu i ochrony środowiska.

Zdjęcia do tekstu dołączył R. Kleszczewski

 
Drukuj

Spacer po Wałach Chrobrego dnia 09.10.2013r.

Dziękujemy Pani przewodnik, inicjatorce tego miłego i pełnego wrażeń spaceru po Szczecinie. Zabiegani, zapracowani, nie dostrzegaliśmy dotąd piękna miejsc naszego miasta. Teraz, idąc na spacer z przyjaciółmi, rodziną lub gośćmi będziemy umieli zatrzymać się na chwilę i opowiedzieć im historię charakterystycznego obiektu Szczecina. Doceniamy jak piękne jest nasze miasto i jakie atrakcje i walory oferuje zarówno mieszkańcom jak i turystom.

Dziękujemy Pani Weronice za piękny spacer i prosimy o więcej...

Agnieszka Kasprzykowska


 
Drukuj

Spacer po Cmentarzu Centralnym

Szczecin 15.10.2013 r.

Weroniko

Serdeczne podziękowanie składamy naszej miłej koleżance za oprowadzeniu nas po Cmentarzu Centralnym dnia 12.10 2013 r.

Było pięknie Weroniko, opowiedziałaś nam wyczerpująco o wszystkich ciekawych miejscach, o drzewach i krzewach, które nie wszystkie są nam znane, a przy tym bardzo troskliwie baczyłaś, jak radzą sobie trochę starsi uczestnicy w czasie spaceru. Oby takich spotkań było jak najwięcej.

Napisała Monika Myszkowska

Pod powyższym tekstem podpisali się: Łucja Bartosik, Irena Mielczarek, Nina Kędzierska, Ewa Mecherzyńska, Maria Dworakowska, Michał Romanowski, Domina Alla, Anna Działak, Maria Romanowska i Jerzy Szydłowski.

 
Drukuj

Integracyjne Andrzejki

Zespół Turystyczny” Tramp” 26.11.2013 zorganizował w Klubie „Hetman” BAL PRZEBIERAŃCÓW. Do wspólnej zabawy zostali zaproszeni: Chór „Melodia” z SUTW, Stowarzyszenie Przyjaciół Wilna, Ziemi Wileńskiej i Polesia „Świteź” oraz turyści z Klubu Wagabunda. Przy wspólnym śpiewaniu, któremu przewodziły „Melodyjki” cała sala ruszyła na parkiet. Zachwycały bardzo kolorowe i fantastyczne przebrania większości uczestników balu.

Były konkursy, wybory najciekawszego stroju i wróżby andrzejkowe. Przemyślana organizacja imprezy pozwoliła w doskonałej atmosferze bawić się ponad 100 osobom.

Tekst i zdjęcia Danusia Oleszkiewicz

 
Drukuj

Zespół Taneczny "ARABESKA" z wizytą u seniorów

Z okazji Dnia Seniora na zaproszenie dyrekcji Dziennego Domu Pomocy Społecznej nr 2 przy ul. Potulickiej Zespół Taneczny „ARABESKA’’ wziął udział w spotkaniu seniorów. Swoim występem urozmaiciliśmy program tego spotkania. Tańczyły dwie grupy. Pokazaliśmy „Wspomnienie” , „Polkę kowbojkę”, „Pasadoble”, „Kankana” i układ taneczny do muzyki „Fever”. Uczestnicy tego spotkania przyjęli nas bardzo serdecznie i dziękowali nam gromkimi brawami.

Podobnie było 20 listopada w Domu Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej przy ul. Romera. Zostałyśmy zaproszone na Wieczór Poetycki. W dużej sali zebrali się mieszkańcy domu, a także seniorzy z Rady Osiedlowej. Panował miły nastrój dzięki przygotowanej przez organizatora scenerii. Występy nasze bardzo się podobały (szczególnie „Kankan”) i już zostałyśmy zaproszone na przyszły rok. Miły wieczór zakończył się wspólnym poczęstunkiem, a na koniec niespodzianka dla nas. Dostałyśmy paczkę, a w niej ……….. mnóstwo słodyczy.

tekst Lucyna Chabasińska

zdjęcia Danuta Oleszkiewicz

 
Drukuj

Zespół "TRAMP" zwiedza Podlasie

Członkowie Zespołu Tramp w dniach od 24.08. do1.09.2013r. zwiedzali województwo podlaskie. Zachwyceni jego pięknem, kulturową i religijną różnorodnością, poetycko natchnieni postanowili w niecodzienny sposób opisać swoje spotkanie z Podlasiem. Bawiąc się słowem, wykorzystując nazwy zwiedzanych miejscowości, z dużą dozą humoru ułożyli zabawne limeryki. Dołączone do nich zdjęcia obrazują, jak wspaniała i pełna dobrej energii była to wycieczka.

Bożena Szuszkiewicz

zdjęcia: Wiesława Kołek

i Danuta Oleszkiewicz

 
Drukuj

..........wszystko ma swój czas

"Wszystko ma swój czas i koniec", a więc i nasza zabawa, i praca przy filmie "Szpinak z wody" również dobiegła końca.

28.06.2013 r. w sali kinowej Inkubatora Kultury w Szczecinie odbyła się premiera filmu, który spotkał się z miłym i pozytywnym przyjęciem wśród licznie przybyłych na nią widzów.

10 .07.2013 dzięki uprzejmości kierownictwa - Restauracji Ładoga w Szczecinie, odbyła się tam promocja płytki DVD z naszym filmem. Spotkanie to również zgromadziło sporą widownię, która z zainteresowaniem obejrzała film i nie szczędziła nam pochwał, zachęcając do dalszej twórczej pracy.

Intencją naszego filmu było ukazanie w sposób humorystyczny przywar ludzkich, a w widzu spowodowanie małej refleksji nad wartością życia.

Reakcje widzów podczas seansu jak i po jego zakończeniu świadczą o tym, że nasz przekaz był czytelny i zrozumiały, co stanowi dla nas dodatkową satysfakcję i zadowolenie.

Wanda Czumaj

 

...a o tym jaka panowała atmosfera na obu imprezach, niech świadczą poniższe zdjęcia

 
Drukuj

My, to mamy szczęście!

Refleksje na temat wyjazdu Zespołu Foto-Video do Pilzna.

 

Kolejny już raz w ramach współpracy kulturalnej naszego Zespołu ze Stowarzyszeniem Kamera, zostaliśmy zaproszeni do udziału w wielkiej imprezie promowania kultury Szczecina w Pilznie (Czechy), mieście które będzie Europejską Stolicą Kultury w 2015 roku.

W imprezie pod tytułem „KONTENERY NA ŚWIAT”, prezentowali swoje prace artyści ze Szczecina: z Akademii Sztuki, Klubu 13 Muz, z Odry Zoo, Trafostacji Sztuki, no i My - Zespół Foto - Video SUTW.

Dla nas taki wyjazd był nie lada gratką, bo mogliśmy zaprezentować nasz film „KAMBEK” oraz zdjęcia i film z wyjazdu na WOODSTOCK 2012.

Grupie z naszego miasta przewodził przemiły pan Rafał.

Kiedy już wszystko było przygotowane, okazało się, że Czechy borykają się z w i e l k ą w o d ą!

Długo naradzaliśmy się, czy odwołać to przedsięwzięcie ale… nasz zapał był silniejszy.

Jeśli nie dojedziemy, to przynajmniej zrobimy reportaż z powodzi!

Ruszyliśmy w kilka samochodów w długą i niezbyt wygodną podróż.

Ciasno, ale wesoło i ze śpiewem na ustach (bo radio nie nadawało z powodu sytuacji powodziowej).

W drodze, a właściwie na kolejnych postojach, powoli poznawaliśmy się z naszymi młodymi artystami i organizatorami. Szybko „pękły lody” wynikające z różnicy wieku.

Tylko 3 dni, a tak bardzo polubiliśmy się. Nie było skrępowania naszym wiekiem - byliśmy jednym zespołem szczeciniaków.

Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że powodzi tam nie ma i pogoda wspaniała!

Jesteśmy niewątpliwie szczęściarzami!

Na wielkim placu, nasi młodzi przyjaciele, w kontenerach zawiesili zdjęcia, obrazy, rozłożyli liczne upominki dla odwiedzających nasze stoisko.

Zabrakło naszej polskiej flagi, ale dwie nasze koleżanki ubrane były w kurtki biało – czerwone i to wystarczyło.

Dzień później, odwiedzili nas Radni ze Szczecina: Pani Urszula Pańka, Panowie Bazyli Baran i Jędrzej Wijas.

Mieliśmy nawet zaszczyt pić wspólnie najprzedniejszy trunek, czyli piwo z

p r a w d z i w e g o pilzneńskiego Browaru.

 

W ramach „wymiany kulturalnej” zorganizowano nam bardzo interesującą wycieczkę do Browaru, połączoną z degustacją piwa.

To jeden z największych browarów na świecie.

Piwo „Pilzner” jest głównym towarem eksportowym miasta i pewnie kraju.

To gigantyczny i nowoczesny zakład, w którym na jedną tylko zmianę pracuje 2,5 tyś. ludzi.

Można wiele jeszcze opowiadać, ale nie czas po temu.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.

Poza dyżurami przy wystawie mieliśmy jeszcze dość czasu by zwiedzać miasto, spróbować sławnych czeskich knedliczków, smakować różne odmiany piwa.

Wieczorem pokazano film o Szczecinie i KAMBEK.

Zainteresowani byli zarówno starsi jak i młodzi mieszkańcy Pilzna.

Dzięki za ten wyjazd wszystkim sponsorom i naszej Prezes, która „dorzuciła” na benzynę.

 

Tekst: Halina Jarmołowicz

 
Drukuj

Park Leśny „Zdroje”

Zespół Przyrodników udał się 19.04.2013 na spacer do Parku Leśnego „Zdroje”, gdzie znajduje się wiele ciekawych obiektów i obszarów zadrzewionych, pełnych urzekającej przyrody, tak niedaleko od centrum miasta.

Stanęliśmy nad jeziorem, które powstało na skutek nagłego zalania w 1925 r. znajdującej się tam kopalni kredy. Powstały w wodzie węglan wapnia zabarwił ją na kolor, od którego jezioro nazwano Szmaragdowym. Do tego koloru przyczyniły się drzewa na skarpach, które odbijają się w tafli wody, dając niepowtarzalne piękno. Powierzchnia jeziora - 4,5 ha, głębokość – 15 m. Mostek żelbetowy jest fragmentem ciągu produkcyjnego w czasie działalności wydobywczej.

Spacer w kierunku Skórczej Góry i wieży Barasela zbudowanej w 1904 r. jako w tym czasie najwyższego wzniesienia, umożliwiało oglądanie widoków i otaczających go drzew i krzewów, co wywołało w nas wiele emocji. Idąc do Rezerwatu Cisów widzieliśmy cis w formie drzewiastej z tabliczką pomnik przyrody, oraz dwa potężne buki – też z tymi tabliczkami. Rezerwat cisów utworzony 1959r. o pow. 2,2ha zdrowo rośnie, ma wiele ptasich lokatorów.

Idąc dookoła jeziora nowobudowaną ścieżką zmierzaliśmy ku Polanie Widokowej, utworzonej z hałd wyrobiskowych na wys. 55m, skąd rozciąga się uroczy widok na jez. Dąbie z przepływającymi po nim białymi żagielkami.

Na polanie czekało na nas palące się ognisko, także rożen i Radek, który je przygotował. Po spożyciu tego, co każdy miał z sobą, radzi z pięknej pogody i wspólnego uczestniczenia w ciekawej wycieczce – opuściliśmy polanę ze śpiewem. Będziemy tu wracać!!!

Dziękujemy Beacie Włodarczyk za przekazanie nam cennych wiadomości z tego terenu.
Weronika Ryba

 
Drukuj

Z  pobytu  na  PODLASIU

/ wrażenia opisała i zdjęciami opatrzyła Jolanta Adamczyk /

Nasz trzydniowy pobyt na początku czerwca w tej pięknej północno-wschodniej części Polski miał bardzo intensywny charakter. Udział w wycieczce wzięły osoby, które po raz pierwszy odwiedziły ten region, a także takie, które potraktowały wyjazd, jako „podróż sentymentalną”, gdyż tam znajdują się ich rodzinne korzenie. Ja byłam na większym obszarze Podlasia przed czterema laty, ale z przyjemnością ponownie wzięłam udział w tej przygodzie.

Pobyt związany był zarówno z odkrywaniem walorów krajoznawczo-turystycznych, jak też poznawaniem regionalnych zwyczajów czy smaków tamtejszej tradycyjnej kuchni.

Zaczęliśmy od SUPRAŚLA, gdzie m.in. zwiedziliśmy Monaster - klasztorny zespół z XVI – XVII w., a w nim unikatowe Muzeum Ikon, pochodzących często z przedmiotów zarekwirowanych przez celników na granicy. W przytulnej restauracyjce „ Alkierz” mieliśmy później okazję do posmakowania regionalnych wyrobów, jakimi są niewątpliwie ziemniaczana babka i kiszka.

 


Główną atrakcją BIAŁEGOSTOKU, w którym zresztą nocowaliśmy, było obejrzenie świetnie zachowanego, zabytkowego zespołu pałacowo-parkowego rodu Branickich, zwanego Wersalem Podlasia; obecnie w tej przepięknej rezydencji mieści się Uniwersytet Medyczny. Urzekły nas także wspaniałe barokowe ogrody wokół pałacu, zaliczane do najpiękniejszych w Polsce. Nie omieszkaliśmy również odwiedzić katedry p.w. NMP oraz cerkwi św. Mikołaja. Białystok jest miastem rozległym, w którym trwają prowadzone na szeroką skalę roboty drogowe i które zmienią wkrótce jego współczesny obraz. Nie zapomnieliśmy dotrzeć do pomnika Ludwika Zamenhofa, który przed 126 laty stworzył międzynarodowy język esperanto i był związany z Białymstokiem. A w „Cafe Esperanto” podano nam obiadokolację z wymyślnymi przysmakami podawanymi na patelniach. Przed wyjazdem przygotowałyśmy z Ireną, kierującą reaktywowanym Kołem Sympatyków Esperanta przy naszym Uniwersytecie, kilka zdań w tymże języku, które przekazałam uczestnikom wycieczki, aby poznali jego „melodykę”. A oto fragment z „Pana Tadeusza”, czyli „Sinjoro Tadeo”:

LITVO! Patrujo mia! Simila an Sano;

vian grandan valoron ekkonas Litvano...

Z nazwiskiem Branickich, a konkretnie Janem Klemensem spotkaliśmy się jeszcze w CHOROSZCZY, gdzie znajduje się letnia rezydencja tego magnata dawnej Rzeczypospolitej, a w niej Muzeum wnętrz pałacowych. Także i tu obiekt otoczony jest kompleksem zadbanego parku. Ponadto wart obejrzenia był także wyniosły kościół katolicki z ciekawie i funkcjonalnie urządzonym obejściem.

Niecodzienną gratką była wizyta w PENTOWIE, nazwanym pierwszą w Polsce „Europejską Wsią Bocianią”. Tu wysłuchaliśmy interesującego opowiadania właściciela wiejskiej zagrody, na której oraz w jej otoczeniu zobaczyliśmy kilkanaście gniazd z bocianami. Był to nadzwyczajny i rzadko spotykany widok. Dowiedzieliśmy się m. in. o wielu nieznanych zwyczajach związanych z tymi ptakami oraz o tym, co zadecydowało, że Pentowo uzyskało tę zaszczytną nazwę. Po prostu przypada tu najwięcej gniazd bocianich na jednego mieszkańca, a w wiosce znajduje się tylko jedna zamieszkała chata.

Na życzenie Teresy, z Rady Turystyki UTW, podam tutaj tekst wiersza o bocianach, który zadeklamowałam uczestnikom w autobusie; czynię to w podziękowaniu za Jej trud zorganizowania tej sympatycznej wycieczki.

B O C I A N Y

Kroczą dumnie po łąkach biało-czarne ptaki,

związane z naszym krajem jak czerwone maki.

Wystają z gniazd na słupach sianko i wiklina.

Znalazła tam schronienie niejedna rodzina.

Cieszmy się więc, że w Polsce wiele boćków gości,

gdyż ich widok nam sprawia tak dużo radości.

Wiele ciekawych miejsc i obiektów czekało na nas w TYKOCINIE - nazwanym „perłą polskiego baroku”. W centrum miasta wznosi się pomnik hetmana St. Czarneckiego, a obok potężny kościół p.w. Przenajświętszej Trójcy. Szczególnie urzekła nas synagoga, druga co wielkości w Polsce i najstarsza po krakowskiej, której czasami nie można odwiedzić, bowiem pierwszeństwo mają żydowskie grupy wycieczkowe. Nam się udało! Znajdują się tam m.in. eksponaty Oddziału Muzeum Podlaskiego. Interesujący okazał się także pobyt w zrekonstruowanym niedawno Zamku, nawiązującym do budowli z XV w., zniszczonej podczas potopu szwedzkiego. Obiekt ten stanowi obecnie pięknie wyposażoną, udostępnianą zwiedzającym własność prywatną. Sensację wzbudzał widok z wieży maleńkich bocianów w gnieździe obok murów zamku. W tym mieście na krótki wypoczynek zatrzymaliśmy się w restauracji Tejsza / Koza /, specjalizującej się w potrawach kuchni żydowskiej. Można dodać, że w Tykocinie nagrywano sceny do filmu pt. ”U pana Boga w ogródku”.

Wartą odnotowania była też nasza wizyta w przepięknym Sanktuarium MB Pocieszenia w KRYPNIE oraz w „bajkowej” cerkwi w PUCHLE, co przedstawiają odnośne zdjęcia. Po drodze przejechaliśmy przez wsie tzw. Szlakiem Otwartych Okiennic podziwiając charakterystyczne elementy dekoracyjne mijanych domów.

KRUSZYNIANY to kolejna wieś godna zwiedzania, która została nadana Tatarom w XVII w. przez króla Jana III Sobieskiego, w zamian za udział w walce z Turkami. Największą atrakcją jest – założony w XVIII w. - drewniany meczet, obiekt sakralny Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej, w którym jej przedstawiciel obszernie opowiedział nam o historii Tatarów i codziennym życiu polskich muzułmanów. Następnie odwiedziliśmy pobliski tatarski cmentarz ( mizar), gdzie zauważyliśmy ze zdziwieniem, że na wielu starych grobach opatrzonych półksiężycem znajdują się typowe polskie nazwiska. W tatarskiej restauracji – obok znajdowała się charakterystyczna jurta - czekały na nas kreplachy, specjały tamtejszej kuchni. Jako ciekawostkę przypomnę, że Kruszyniany odwiedził m.in. książę Karol podczas wizyty w Polsce.

W ostatnim dniu pobytu na Podlasiu pojechaliśmy do HAJNÓWKI, nazywanej Bramą do Puszczy, oczywiście Białowieskiej. Tam, z udziałem miejscowego batiuszki / prawosławnego księdza, zwiedziliśmy arcyciekawy sobór św. Trójcy, z ceramicznym ikonostasem.

Na koniec dotarliśmy do BIAŁOWIEŻY, gdzie najpierw zwiedziliśmy pięknie prezentującą się cerkiew, a następnie Muzeum Przyrodniczo –Leśne Białowieskiego Parku Narodowego, najnowocześniejsze muzeum na Podlasiu, oraz pokazowy Rezerwat Żubrów. Poza budzącymi respekt żubrami oglądaliśmy też potężne żubronie - mieszańce żubra z bydłem domowym i inne zwierzęta żyjące w puszczy. Przeszliśmy potem Szlakiem Dębów Królewskich odczytując z zainteresowaniem tabliczki, na których podano nazwy nadawane poszczególnym leciwym dębom, o imponujących rozmiarach. Były tam dęby noszące imiona sławnych władców, takich jak: Jagiełło, Batory, Witold itp.

W Białowieży czekała nas także jeszcze inna kulinarna niespodzianka w formie obiadu serwowanego w restauracji „Carskiej”, a obejmującego potrawy z tamtej epoki. Lokal działa w zabytkowym budynku dworca BIAŁOWIEŻA TOWAROWA i stanowi doskonały przykład funkcjonalnego wykorzystania zamkniętego przedtem budynku kolejowego.

Czy ten opis wycieczki sprawi, że ktoś podąży za nami wytyczonym szlakiem?

 
Drukuj

Jubileusz 5 – lecia Polickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku

15 maja odbyły się obchody Jubileuszu V – lecia Polickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w Szczecinie był reprezentowany przez prezes Grażynę Iwanowską Mądry i Lucynę Chabasińską.

Na uroczystość przybyło wielu zaproszonych gości. Wyróżniający się słuchacze PUTW otrzymali pamiątkowe dyplomy. Natomiast prezes Jerzy Dembski został odznaczony Honorową Odznaką Gryfa Zachodniopomorskiego. W części naukowej odbyła się konferencja  „Senior we współczesnym świecie” prowadzona przez Przewodniczącą Rady Naukowej prof. dr hab. n. med. Marię Syryńską. W przerwie kawowej uczestnicy częstowali się okolicznościowym tortem. Po przerwie kawowej odbył się koncert zespołu Tea Time Boogie.

 

 
Drukuj

Karkonosze - Duch Gór

Zespół Turystyki Pieszej i Krajoznawstwa TRAMP w dniach od 4 do 8 czerwca 2013r.  przebywał na wycieczce w Kotlinie Jeleniogórskiej. Zaczynając od Starówki w Legnicy, poprzez Legnickie Pole z barokowym kościołem Benedyktynów i muzeum Bitwy Legnickiej dotarliśmy do Jawora z ewangelickim Kościołem Pokoju, który jest zabytkiem umieszczonym na liście UNESCO. Zwiedzaliśmy zabytki Jeleniej Góry, Hutę Szkła „Julia” w Piechowicach, ruiny zamku Chojnik, kolorowe jeziorka w Rudawskim Parku Krajobrazowym i kilkanaście mniej lub bardziej ekskluzywnie odbudowanych zamków i pałaców z ich pięknymi ogrodami.

Poznaliśmy historię tego regionu, dzieje wielu znamienitych rodów, spotkaliśmy ludzi – pasjonatów, którzy walczą o każdą ruinę, aby ocalić ją od zapomnienia. Piękny jest nasz kraj.

A oto jeden z punktów bardzo bogatego programu:

„Piękniejsze od gór

Mogą być tylko góry”

 


W krainie Liczyrzepy – Ducha Gór.

W Karkonoszach, wśród zielonych lasów, w dolinie rzeki Kamienna, rozciąga się magiczny ogród. Ogród historii i tradycji, wierzeń i magii, którego niepodzielnym władcą jest Duch Gór, zwany Liczyrzepą, Karkonoszem lub Rzepiórem.

Tak charakteryzuje władcę gór, noblista Carl Hauptmann w swej Księdze Ducha Gór. „Zuchwalszy od wszystkich figlarzy i koniokradów świata. Nikczemny wydrwigrosz i nieokrzesany parobek. Ale też i najzręczniejszy z muzykantów, który zwykł grać na skalnych rumowiskach wśród sękatych gałęzi kosodrzewiny”.

Na spotkanie z Liczyrzepą ruszamy z Karpacza, dolnej stacji wyciągu na Kopę. Wyciąg zbudowany w 1959 r. w 15 minut pokonuje trasę długości 2229 m, różnica wzniesień 520 m. Zawieszeni kilkanaście metrów nad ziemią, płyniemy bezszelestnie w przestworza. Jestem przekonany, że widziałem wśród drzew Ducha Gór. Wyglądem przypominał pień starego drzewa lub potężny omszały głaz. Słyszałem też jego pomruki przetaczające się po dolinach i wierzchołkach gór. Kolejka przemyka pośród zielonych lasów oraz górskich łąk i pastwisk. Szum wiatru przynosi uczucie całkowitej wolności, wrażenia, że jesteś z dala od wszystkiego. Powiew świeżego powietrza działa jak promień słońca, który przecina ciemność, jak wicher, który zamiatał wszystko na swojej drodze.

Górna stacja kolejki, a stąd już tylko krok i jesteśmy obok Domu Śląskiego z widokiem na Śnieżkę 1602 m n.p.m.

 

„Śnieżko, Śnieżko, dostojna pani,

dziś o tobie pieśni śpiewamy,

ty najwcześniej w biel się ubierasz

wiatrem halnym wrota otwierasz”


Jesteśmy w sercu Karkonoszy. Powietrze krystalicznie czyste, smaczne niczym źródlana woda. Temperatura powietrza wymarzona, widoczność bez zarzutu, panorama gór zapierająca dech w piersiach. Na zachodzie masyw Gór Izerskich, na wschodzie masyw Rudaw Janowickich, na północy Kotlina Jeleniogórska. Śląskie Elizjum, przecięte błękitną wstęgą rzeki Bór i zamknięte od północy masywem Gór Kaczawskich. Kotlina Jeleniogórska zwana Doliną Pałaców i Ogrodów słynie w Europie z licznych pałaców i ogrodów, zamków, zabytkowych ruin, dworów i zabudowań folwarcznych, willi, zabytków świeckich i sakralnych.

Następnie drogą polsko-czeską podążamy do schroniska Strzecha Akademicka leżącego na grzbiecie szerokiego bezleśnego terenu – Złotówka. Dalej perła dolnośląskich schronisk – Samotnia leżąca w Kotle Małego Stawu gdzie las ustępuje już kosodrzewinie.

Ostatni odcinek to rekreacyjny spacer do Kościółka Wang w Bierutowicach, największej osobliwości Karkonoszy. Świątynię zbudowali w XII wieku Norwegowie. W Karkonosze została przywieziona w 1842 roku przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV. Jej konstrukcję wykonano bez użycia gwoździ. Na zewnątrz świątyni podziwiamy stylizowane krużganki i granitową dzwonnicę.

 

Po niezwykłym miejscu, wspólnie z Liczyrzepą towarzyszył Wam Michał Romanowski.

Zdjęcia: Danusia Oleszkiewicz


 

 
Drukuj

Foto-Video na Jasnych Błoniach

26.05.2013 r. na terenie Jasnych Błoni odbyło się spotkanie Szczecińskich Organizacji Pozarządowych, w których brał udział także SUTW.
Koło Foto-Video, było jednym z kół, które czynnie reprezentowało nasze Stowarzyszenie, wystawiając zdjęcia swoich koleżanek: Krystyny Kowalczyk, Eugenii Jabłońskiej i Wandy Czumaj. Prace te wzbudzały spore zainteresowanie zwiedzających. Jest to dla nas miłą i przyjemną motywacją do dalszego rozwijania naszej pasji i pogłębiania wiedzy z zakresu fotografii.

Oprócz naszego Koła, swoje prace zaprezentowali: Zespół Plastyczny-Bohema, Zespół Rękodzieła oraz kolega Jurek Berechowski, który piękno świata ukazał w równie ciekawy sposób przy pomocy obiektywu fotograficznego.

Wszystkie stoiska organizacji pozarządowych brały udział w konkursie na najciekawszą prezentację swoich działań i stoisko SUTW po raz kolejny zostało wyróżnione - zajęło trzecie miejsce wśród 150 wystawców.

Jest nam bardzo miło, że i Koło Foto-Video ma w tym swój udział.

Tekst i zdjęcia

Wanda Czumaj

 
Drukuj

Koncert Kabaretu "Dwudziestolatek"

Dnia 10 maja br. na zaproszenie Burmistrza Goleniowa i Zarządu Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów Kabaret "Dwudziestolatek" wystąpił w Domu Kultury w Golczewie z programem rozrywkowym "W naszym kabarecie". Występ nasz został przyjęty przez widownię z wielkim aplauzem.

 
Drukuj

Refleksje po zwiedzaniu wystawy w Muzeum Narodowym

w Szczecinie pod tytułem „Przeszłość przyszłości”

W sobotę 13 kwietnia 2013 roku przewodniczka Weronika Ryba doskonale wprowadziła nas w historię Zbiorów Fundacji Książąt Czartoryskich. W sposób przejrzysty i przystępny przedstawiła złożone dzieje eksponatów wypożyczonych z Muzeum Krakowskiego. Dowiedzieliśmy się więc, że słynne na całym świecie zbiory pozyskane zostały przez Izabelę Czartoryską. Obejmują między innymi: pamiątki po królach, wodzach, hetmanach, ludziach nauki i kultury. Po upadku Powstania Listopadowego, aby ocalić bezcenne dobro narodowe, Czartoryscy wywieźli je do Paryża. Pod koniec XIX wieku wróciło do Krakowa i zostało udostępnione do publicznego zwiedzania.

Myślę, że uczestnicy sobotniego spotkania w Muzeum Narodowym w Szczecinie byli usatysfakcjonowani wiedzą, jaką nieszablonowo przekazała przewodniczka, cierpliwie i wyczerpująco odpowiadając na pytania.

Cieszę się, że mogłam uczestniczyć w zwiedzaniu zbiorów i w ten sposób pogłębić wiedzę o ogromnej spuściźnie historycznej, która jest naszym wspólnym skarbem narodowym.

Weroniko, dziękuję w imieniu własnym i zwiedzających.

Lubomiła Łazęcka

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 4

Nasza strona używa plików cookie w celu umożliwienia poprawnego funkcjonowania. aby dowiedzieć się więcej o celu ich używania i możliwości zmian ustawiań w Cookies w przeglądarce. Kilik tutaj Polityka cookies.

Akceptuje pliki cookies tego serwisu

EU Cookie Directive Module Information